Transalpina 67C

Transalpina (67C)

Długość: ok 100 km.
Trudność: asfalt (niekiedy złej jakości).
Atrakcje: góry.
Start: Sebes, koniec: Novaci (Rumunia).
Czas przejazdu: ok 3h.

W piątek 30.08.2013 (opis całego wyjazdu) zaliczyłem drogę „Transalpinę” (67C) łączącą miejscowość Sebes i Novaci w kierunku z północy na południe. Jest to najwyższa droga w Rumunii osiągająca oficjalnie 2145 m n.p.m.

Aktualizacja: zaliczyłem drogę ponownie 2018-05-20 w drodze do Grecji: niemal cała droga jest wyasfaltowana i jest dobrej jakości – film na końcu strony.

Transalpina (67C) w Rumunii (2013)

Transalpina (67C) w Rumunii (2013)

Transalpina (67C) z zaznaczonym skrzyżowaniem z drogą 7A i przełęczą Urdele (2013)

Transalpina (67C) z zaznaczonym skrzyżowaniem z drogą 7A i przełęczą Urdele (2013)

Transalpina (67C) - orientacyjny wykres wysokości z zaznaczonym skrzyżowaniem z drogą 7A i przełęczą Urdele (2013)

Transalpina (67C) – orientacyjny wykres wysokości z zaznaczonym skrzyżowaniem z drogą 7A i przełęczą Urdele (2013)

Droga ta składa się z dwóch odcinków, północnego, pomiędzy miejscowością Sebes a skrzyżowaniem z drogą 7A (zaznaczonym czerwoną kropką), oraz południowego, pomiędzy skrzyżowaniem z drogą 7A a miejscowością Novati. Na odcinku południowym znajduje się wspomniany najwyższy punkt (zaznaczony drugą czerwoną kropką).

Droga ta, jak na swoją atrakcyjność, nie jest jakoś szczególnie promowana. Sygnalizują ją jedynie pojedyncze tabliczki z numerem i nazwą.

Transalpina 67C - start w miejscwości Sebes (2013)

Transalpina 67C – start w miejscwości Sebes (2013)

Startując od strony północnej najpierw mija się ostatnie miejscowości i powoli zdobywa się wysokość. Ruch jest bardzo niewielki, pojedyncze samochody oraz motocykle – głównie na zagranicznych rejestracjach. Najpopularniejsza marka? Oczywiście BMW GS 🙂

Transalpina 67C - północny odcinek opuszcza tereny zamieszkane (2013)

Transalpina 67C – północny odcinek opuszcza tereny zamieszkane (2013)

Droga pnie się w górę w towarzystwie rzeki. Po drodze mija dwa duże zbiorniki wodne stworzone przez olbrzymie tamy.

Transalpina 67C - tamy tworzące zbiorniki wodne (2013)

Transalpina 67C – tamy tworzące zbiorniki wodne (2013)

Transalpina 67C - tamy tworzące zbiorniki wodne (2013)

Transalpina 67C – tamy tworzące zbiorniki wodne (2013)

Dalej droga opuszcza tereny zamieszkane. Coraz częściej spotykałem fragmenty bez asfaltu – na GS’ie i innych turystycznych enduro to spora frajda ale współczułem posiadaczom „normalnych” motocykli oraz kierowcom samochodów terenowych którzy powoli kluczyli między dziurami…

Transalpina 67C - odcinki szutrowe (2013)

Transalpina 67C – odcinki szutrowe (2013)

Im dalej w górę tym widoki stawały się coraz bardziej atrakcyjne – zbiorniki wodne obok których jechałem teraz były widoczne z góry.

Transalpina 67C - droga pnie się coraz wyżej (2013)

Transalpina 67C – droga pnie się coraz wyżej (2013)

I kolejny zbiornik wodny, jeszcze większy od poprzedniego. Co ciekawe, mijałem sporo ludzi którzy samochodami osobowymi wjeżdżali tu w celach turystycznych – robili zdjęcia, rozstawiali sobie pikniki…

Transalpina 67C - mimo fatalnej miejscami drogi jeździ nią sporo samochodów osobowych (2013)

Transalpina 67C – mimo fatalnej miejscami drogi jeździ nią sporo samochodów osobowych (2013)

Po osiągnięciu najwyższego miejsca na odcinku północny, droga łagodnie zeszła w dół do szerokiej doliny na osi wschód-zachód którą prowadził droga 7A i piękna górska rzeka. Na mapie był zaznaczony w tym miejscu kemping, jednak to co tam zastałem niewiele miało wspólnego z kempingiem w moim wyobrażeniu. Cała dolina był jednym wielkim koczowiskiem Cyganów: w namiotach, przyczepach kempingowych, szałasach i lepiankach. Wszędzie suszyło się pranie, biegały dzieci, chodzili dorośli, pasły się zwierzęta, ganiały psy, nawet Cyganie jeździli na koniach (!). Gdy tylko tam dojechałem, oczywiście rzuciły się za mną biegiem dzieci – wyglądało to wszystko niezmiernie atrakcyjnie i miałem wielką ochotę zrobić tam zdjęcia, jednak zabrakło mi odwagi – te dzieci pewnie łatwo by mnie nie wypuściły. Stąd zdjęcie dopiero z następnego skrzyżowania, tam gdzie zaczyna się właściwy odcinek Transalpiny.

Transalpina 67C - skrzyżowanie z drogą 7A (2013)

Transalpina 67C – skrzyżowanie z drogą 7A (2013)

Wcześniejsze opisy Transalpiny mówiły, że poza miejscowościami droga jest szutrowa. Jednak w 2010 roku została pokryta asfaltem i domyśliłem się, że musiało chodzić o południowy odcinek na który wjeżdżałem – nawierzchnia drogi faktycznie stała się piękna i równa niczym nasze ekspresówki.

Transalpina 67C - na drodze można spotkać spore zwierzęta (2013)

Transalpina 67C – na drodze można spotkać spore zwierzęta (2013)

Znowu wspinaczka drogą w kierunku chmur. Dzięki rewelacyjnej nawierzchni i dobrej widoczności można było szybko pokonywać wąskie zakręty – sama przyjemność.

Przy samej przełęczy droga była tak wysoko że niemal dotykała chmur. Rozlokowały się tam tymczasowe punkty gastronomiczne i równie tymczasowe sanitariaty. Ale jako że było bardzo zimno, to nieliczni turyści (m.in. dwóch motocyklistów z Polski na BMW RT) robili szybko zdjęcia i uciekali dalej.

Transalpina 67C - okolice przełęczy Urdele (2013)

Transalpina 67C – okolice przełęczy Urdele (2013)

Fragment drogi na przełęczy prowadzi kawałkiem grani, fajne wrażenie z jazdy. Szkoda tylko że chmury zasłaniały piękne widoki.

Transalpina 67C - droga poprowadzona fragmentem grzbietu górskiego (2013)

Transalpina 67C – droga poprowadzona fragmentem grzbietu górskiego (2013)

Transalpina 67C - widok na przełęcz Urdele od południa (2013)

Transalpina 67C – widok na przełęcz Urdele od południa (2013)

Transalpina 67C (2013)

Transalpina 67C (2013)

Dalej to już zjazd na południową stronę w kierunku miejscowości Ranca. Chmury przyjmowały coraz ciekawsze formy.

Transalpina 67C - widok na południe, w oddali miejscowość Ranca (2013)

Transalpina 67C – widok na południe, w oddali miejscowość Ranca (2013)

Transalpina 67C (2013)

Transalpina 67C (2013)

Transalpina 67C - widok na południe, w oddali miejscowość Ranca (2013)

Transalpina 67C – widok na południe, w oddali miejscowość Ranca (2013)

Miejscowość Ranca pełni w zimie rolę kurortu narciarskiego jednak wygląda dziwnie – cała miejscowość jest zastawiona apartamentowcami w różnych fazach budowy. Momentami jednak można spotkać sytuacje przypominającą o dawnej roli tych terenów.

Transalpina 67C - Ranca, zwierzęta ale tym razem pod kontrolą (2013)

Transalpina 67C – Ranca, zwierzęta ale tym razem pod kontrolą (2013)

Transalpina 67C - zjazd na południe w chmurach (2013)

Transalpina 67C – zjazd na południe w chmurach (2013)

Pożegnanie z Transalpiną, droga 655 z Novaci na wschód (2013)

Pożegnanie z Transalpiną, droga 655 z Novaci na wschód (2013)

Podsumowanie: około 100 km świetnej jazdy górską drogą na odludziu – to moim zdaniem właśnie w odróżnia rumuńskie drogi od ich alpejskich odpowiedników usianych równo miejscowościami, hotelami, wyciągami, kolejkami, itp. Szutrowe fragmenty dla mnie dodają delikatnego smaku przygody, jednak na pewno nie jest to to samo co kiedyś. Zdecydowanie polecam jako cel podróży każdym motocyklem turystycznym – dla tych zakrętów i widoków na pewno warto. I sugeruję, podobnie jak mi zasugerowano, taki kierunek w jakim ja jechałem (z północy na południe) – w ten sposób powoli zdobywa się wysokość i buduje atmosferę a przełęcz Urdele jest niejako ukoronowaniem wysiłku.