Bieg Piastów 50 km CT

43. Bieg Piastów – Jakuszyce

W zeszły weekend wystartowałem w kolejnym już Biegu Piastów (konkretnie to siódmym, pierwszy był 2013), podobnie jak rok temu na dystansach 6, 25 i 50 km. Elementami wyróżniającymi było to że nareszcie udało mi się pokonać magiczną granicę 4 godzin na 50 km i pierwszy raz w życiu (!) byłem na lekcji z instruktorem (konkretnie instruktorką) i dowiedziałem się że zupełnie nie potrafię biegać klasykiem :-).

Pogoda

W tym roku byliśmy w Jakuszycach krócej, tj. tylko od czwartku do niedzieli. Pogoda była bardzo zmienna: w czwartek była piękna pogoda: słońce i kilka stopni na plusie, udało nam się zrobić trasę turystyczną do Chatki Górzystów w idealnych warunkach i zrobić ładne zdjęcia. W piątek było powyżej zera i przelotnie padało, cudem udało nam się wystartować na 6 km CT w bezdeszczowym okienku pogodowym. W sobotę była pogoda niezbyt ładna ale idealna na zawody: -2 stopnie i pochmurne niebo ale bez opadów. W niedzielę z kolei znowu było ciepło, przelotnie padało (choć w czasie zawodów znowu mi się udało przemknąć suchym) i ze śniegu zrobiła się breja.

Trasa do Chatki Górzystów
Trasa do Chatki Górzystów
Schronisko Orle
Schronisko Orle
Chatka Górzystów
Chatka Górzystów

Warunki śniegowe

Mimo częściowo dodatnich temperatur i kompletnego braku śniegu poniżej Szklarskiej Poręby, to w Jakuszycach i generalnie w Górach Izerskich śniegu było pod dostatkiem – szacując na podstawie wystających znaków i szałasów, to około 1-1,5 metra.

Góry Izerskie
Góry Izerskie

Mimo tak dużej ilości śniegu w niektórych wąskich miejscach pod drzewami było go dużo mniej, w szczególności do Chatki Górzystów szlakiem „północnym” ledwo dało się dojechać.

Szlak do Chatki Górzystów
Szlak do Chatki Górzystów

Nauka biegania z instruktorką

Rok temu skarżyłem się że po zakupie nowych „profesjonalnych nart” nie potrafię na nich efektywnie biegać bo uciekają mi na podjazdach. Zgadywałem czy może są źle dobrane lub zbyt profesjonalne do moich możliwości. W tym roku zdecydowaniem się lekcję z instruktorką, która potwierdziła moje obawy: narty są dobre, dobrane są odpowiednio, tylko ja w ogóle nie umiem biegać klasykiem (!) – po około 12 latach jeżdżenia na nartach biegowych w ogóle i 7 lat w zawodach… Dziewczyna robiła co mogła, żeby w ciągu 60 minut wyplenić te lata złych nawyków ale – jak się można domyślić – osiągnęła skutek tylko połowiczny, tzn. teraz wiem czego nie wiem: jak trzymać sylwetkę, jak zginać nogi, jak przenosić ciężar ciała, jak pracować biodrami, jak pracować rękami, gdzie wbijać kilki, żeby nie podpierać się na kijkach (!), jak długie ruchy robić nogami w zależności od nachylenia, jak się ustawić w zjeździe, jak pracować w trybie „samego pchania kijkami”, itd. Chyba tylko tą ostatnią radę przyswoiłem poprawnie, bo wyraźnie widziałem później na zawodach że na odcinkach pchanych wyraźnie wyprzedzałem innych zawodników.

Reasumując, instruktorka z całą pewnością przekonała mnie że metoda „na samouka” na nartach biegowych to zły pomysł, szczególnie w kontekście startu w zawodach i w przyszłym sezonie trzeba będzie odrobić zaległe lekcje.

Bieg Piastów (zawody)

Zawody na 50 km poszły bardzo dobrze, było idealne warunki: ok minus 1 stopnia, pochmurno i zmrożone ślady. Ponadto trening na nartach miesiąc temu w Dolomitach, regularne bieganie w Warszawie i wskazówki od instruktorki zrobiły swoje: bariera psychologiczna 50 km poniżej 4h została pokonana :-).

  • 6 km CT, piątek 1.03.2019: 0:32:22, miejsce Open: 111/600, w kategorii M40: 30/118.
  • 50 km CT, sobota 2.03.2019: 03:42:17, miejsce Open: 709/1529, w kategorii M40: 254/499.
  • 25 km CT, niedziela 3.03.2019: 02:05:01, miejsce Open: 407/1711, w kategorii M40: 138/403.
Bieg Piastów 50 km CT
Bieg Piastów 50 km CT

Szklarska Poręba – smog

W tym roku, mieszkając niemal w centrum Szklarskiej Poręby, z żalem stwierdziliśmy że w tym mieście po prostu śmierdzi. Może to kwestia jakiegoś kłopotliwego sąsiedztwa ale popołudniami, gdy wracaliśmy z nart, smród z dymu z okolicznych kominów był trudny do zniesienia i wyraźnie było widać czarny lub ciemnoszary dym jakby palono śmieciami. Nie wiem czy jakoś dramatycznie się to w tym roku pogorszyło, czy wcześniej nie byliśmy na to wyczuleni ale naprawdę spacery musieliśmy ograniczyć do niezbędnego minimum.

Szklarska Poręba - smród
Szklarska Poręba – smród

O autorze

Marek Berkan Marek Berkan: programista, motocyklista, żeglarz, eks-wspinacz, zamiłowany turysta. Witryny: , , .

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *